
[ AktualnoÅ›ci · Wycieczka do NiepoÅ‚omic ]
Zebraliśmy się o godzinie 9.45 pod szkołą i wyruszyliśmy około 10.00. Najpierw pojechaliśmy do centrum Niepołomic, gdzie zwiedzaliśmy Zamek Królewski. Pomogła nam w tym pani przewodnik, która bardzo ciekawie opowiadała o historii powstania zamku, jego fundatorze - królu Kazimierzu Wielkim, królowej Bonie, jej ogrodach oraz kolejnych właścicielach i mieszkańcach zamku.
Następnie poszliśmy na pyszne lody. Ja jadłam malinowo - śmietankowe. Potem pojechaliśmy autokarem do Izby Leśnej. Pan leśniczy opowiadał nam o lesie, życiu zwierząt i roślinach.
Następnie autokar zawiózł nas na polankę, gdzie czekały dwa wozy, a każdy zaprzężony w dwa konie. Dzieci z radością wsiadły do bryczek. Niektórym było żal koników, które musiały ciągnąć tak ciężkie wozy. Przejechaliśmy polami i łąkami, podziwiając okolicę Puszczy Niepołomickiej.
Wróciliśmy w to samo miejsce, a tam odbyło się pieczenie kiełbasek. Niektóre osoby, w tym ja, grały w "dwa ognie" i w "dwadzieścia cztery podania", a reszta jadła kiełbaski. Gdy wszyscy już zjedli, znowu wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy z powrotem pod szkołę. Powrót okazał się bardzo długi, ponieważ utknęliśmy w korku.
Wycieczka bez wątpienia była niezwykle ciekawa oraz zabawna. Myślę, że wszystkie dzieci wróciły z niej zadowolone. Bardzo się cieszę, że pogoda nam dopisała. Żałuję jednak, że wycieczka nie odbyła się w czwartek, bo wtedy mamy najwięcej lekcji.
Zdjęcia
Kliknij aby przejśc do galerii >>>

Kliknij aby przejśc do galerii >>>
Wycieczka do Niepołomic
Sprawozdanie z wycieczki, która odbyłą się w ubiegłym semetrze. W poniedziałek dnia 9 X 2006 klasy IV d i IV c wraz z wychowawczyniami udały się na wycieczkę autokarową do Niepołomic...Zebraliśmy się o godzinie 9.45 pod szkołą i wyruszyliśmy około 10.00. Najpierw pojechaliśmy do centrum Niepołomic, gdzie zwiedzaliśmy Zamek Królewski. Pomogła nam w tym pani przewodnik, która bardzo ciekawie opowiadała o historii powstania zamku, jego fundatorze - królu Kazimierzu Wielkim, królowej Bonie, jej ogrodach oraz kolejnych właścicielach i mieszkańcach zamku.
Następnie poszliśmy na pyszne lody. Ja jadłam malinowo - śmietankowe. Potem pojechaliśmy autokarem do Izby Leśnej. Pan leśniczy opowiadał nam o lesie, życiu zwierząt i roślinach.
Następnie autokar zawiózł nas na polankę, gdzie czekały dwa wozy, a każdy zaprzężony w dwa konie. Dzieci z radością wsiadły do bryczek. Niektórym było żal koników, które musiały ciągnąć tak ciężkie wozy. Przejechaliśmy polami i łąkami, podziwiając okolicę Puszczy Niepołomickiej.
Wróciliśmy w to samo miejsce, a tam odbyło się pieczenie kiełbasek. Niektóre osoby, w tym ja, grały w "dwa ognie" i w "dwadzieścia cztery podania", a reszta jadła kiełbaski. Gdy wszyscy już zjedli, znowu wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy z powrotem pod szkołę. Powrót okazał się bardzo długi, ponieważ utknęliśmy w korku.
Wycieczka bez wątpienia była niezwykle ciekawa oraz zabawna. Myślę, że wszystkie dzieci wróciły z niej zadowolone. Bardzo się cieszę, że pogoda nam dopisała. Żałuję jednak, że wycieczka nie odbyła się w czwartek, bo wtedy mamy najwięcej lekcji.
Zdjęcia
Kliknij aby przejśc do galerii >>>
Kliknij aby przejśc do galerii >>>
03.02.2007. 15:46
Na Skałce rozpoczynał działalność charytatywną św. Brat Albert. Mieszkał w klasztorze paulińskim. Było to miejsce w ogrodach skałecznych przy bulwarze wiślanym, gdzie stała kiedyś szopa na wóz, którym święty udawał się na codzienną kwestę.
